(Perrie)
- CO?! - krzykneliśmy z chłopakiem.
- Tak... Będziecie udawać parę... Będziecie się nazywać Zerrie. Ładnie? - Peter przerwał zabawę kostką rubika i uśmiechnął się sztucznie.
- Ale dlaczego? - załamałam ręce.
- Hmmm, Little Mix sie nie rozwija, więc Modest musi zadziałać - odparł.
- Ale dlaczego akurat on? - jęknęłam.
Nienawidziłam go. Zayn Malik. Jeszcze musimy udawać parę! Przyznam, jest cholernie przystojny, ale charakter...
- Przecież sama mówiłaś, że on jest najładniejszy z 1D, moja piękności - mężczyzna wstał i złapał mnie za policzek.
Odepchnęłam go od siebie. Pieprzony Modest.
- A jeśli tego nie zrobię? - zapytałam.
- To wtedy będzie koniec i One Direction, i Little Mix - powiedział chytro.
Byłam pod ścianą. Musiałam to zrobić. Zayn popatrzył na mnie.
- Ja to mogę zrobić - powiedział chłodno.
- Ja też... - mruknęłam.
- No to świetnie - Peter uśmiechnął się i dodał: - Teraz wyjdziecie stąd, i będziecie udawać kochającą się parę. Zayn, masz tweetować do Perrie, a ty masz mu odpisywać. Aha, i musicie chodzić na randki, całować się w miejscach publicznych.
- Ty potworze... - powiedziałam cicho.
Wyszliśmy z chłopakiem z budynku Modest w Los Angeles. Czekali już reporterzy. Wzięłam głeboki wdech. Zayn złapał mnie niestety za rękę.
- Posłuchaj - szepnął - możemy to zrobić, jeżeli spróbujemy.
Pokiwałam głową i wyjęłam telefon. Paparazzi zaczeli nam robić zdjęcia i krzyczeć "Zayn, od kiedy jesteś z Perrie?", "Perrie, jak się wam z Zayn'em układa?". Nie odpowiadaliśmy na pytania, i szliśmy ze spuszczoną głową. Wsiedliśmy do jego samochodu. Wybrałam numer do Jade.
- Halo? - odebrała.
- Jade? Gdzie jesteś?
- W domu.
- To czekaj, już do ciebie jadę.
- Jedźmy do Jade - zwróciłam się do Zayn'a.
- Do Jade - powiedział do swojego kierowcy.
Z Jade byłam chyba najbardziej zaprzyjaźniona. Tak, Leigh i Jesy też były moimi przyjaciółkami, ale to właśnie z Jade miałam najlepsze relację. Zauważyłam, że Zayn też do kogoś dzwoni.
- Nialler? Stary, musimy pogadać, zaraz będę... No nara.
Szybko dojechaliśmy do domu Jade. Wbiegłam bez dzwonienia do jej domu. Brunetka pisała jakiś nowy post na Tweeterze.
- Alarm! - krzyknęłam.
Dziewczyna aż podskoczyła ze strachu.
- Co się stało? - usiadłyśmy na kanapie.
- Pier*olony Modest! - jęknęłam.
- Ojj, co się stało?
- Muszę chodzić z Malikiem!
- Cienko - powiedziała. - Ale jest jeden plus.
- Jaki?
- Będziesz teraz dużo czasu spędzała z One Direction? - zapytała. Pokiwałam głową, a ona kontynuowała: - Wiesz... podoba mi się Niall Horan...
- Serio?! - krzyknęłam.
Przytaknęła. Była trochę zawstydzona.
- Dobra, zapoznam cię z nim - uśmiechnęłam się.
(Zayn)
No po prostu świetnie! Muszę chodzić z tą idiotką! Przyznaję, jest ładna, ale jej nie cierpię! Musiałem się komuś wyżalić. Zadzwoniłem do Nialla. Od razu odebrał, i powiedział że mogę do niego wpaść. Odwieźliśmy tą idiotkę do Jade, i ruszyliśmy w strąnę Niallera. Wpadłem do jego domu jak oparzony.
- Niall, mamy problem! - krzyknąłem.
- Dawaj - był przygotowany.
- Muszę chodzić z Edwards - jęknąłem.
- Tą z Little Mix? - zapytał.
- Tak...
- Nie łam się.... Ona jest śliczna - powiedział.
- Wiem, ale... Nie lubię jej... - odparłem.
- Ale teraz będziesz spędzał dużo czasu z LM? - zapytał.
- Tak, bo co?
- Podoba mi się Jade, ale ona ma chyba chłopaka... - powiedział cicho.
Zamurowało mnie. Nie spodziewałem się tego po nim. Niall Horan się w kimś zakochał?! Chyba napiszę o tym książkę...
- Zayn... - obudził mnie.
- Hahahha, dojebałeś jak łysy warkoczem o kant kuli - zaśmiałem się.
Niall zrobił smutną minę i się zawstydził.
- Sorry, Niall, za bardzo ci pojechałem... - poklepałem go po ramieniu.
- Dobra, jest spoko - uśmiechnął się.
- Poznam cię z nią - powiedziałem i odwzajemniłem gest.
Ale fajny pomysł (y) Zarąbisty blog , będę czytać :) Kiedy 2 część ?
OdpowiedzUsuńdziękuję Ci ;* druga część, najprawdopodobniej dzisiaj
Usuń